piątek, 31 października 2014

Czas zawiesić kłódkę na ogrodowej furtce

Ciekawa jestem, czy czytelnik regularnie odwiedzający mojego bloga, czuje, że do niego piszę, nawet jeśli na wirtualnym papierze nie pojawia się nowy wpis? Dawno nie zamieszczałam żadnej ogrodowej relacji, a tymczasem niepostrzeżenie przyszły chłody, niemal codziennie występują poranne przymrozki, a niebo czyste w ciągu dnia zwiastuje kolejny piękny, ale już jednak mocno jesienny dzień. Czas więc na ogrodowej furtce powiesić kłódkę, do odwołania - pozwolić organizmowi odetchnąć, pozwolić mu poruszać się w rytmie natury, zwolnić, zanurzyć się w domowej kuchni, ukoić przy wypiekaniu chleba, dać sobie czas na powolność, flanelową piżamę, ciepłe skarpety, ulubioną lekturę, chwile spędzone pod kocem, przy kominku.


czwartek, 2 października 2014

Kolory października


Jak zapewne wszystkim wiadomo, kocham jesień... co prawda nie ze wszystkimi jej mankamentami, ale za to ze wszelkimi walorami. Barwa, kolor, odcień, tonacja - o tym najczęściej wspomina się o tej właśnie porze roku, gdy otoczenie połyskuje w słońcu, nabiera głębi, z dnia na dzień mocniej płonie, wyraziście malując akcenty w ogrodach. Piękny czas - z pewnością warto chwycić aparat fotograficzny w dłoń i wybrać się na spacer... czy to obchodząc swój zakątek, czy udając się dalej, do lasu...

niedziela, 14 września 2014

Trzy ogrody

Dzisiejszym wpisem chciałabym Was zabrać na wycieczkę do trzech ogrodów. Bardzo różnych, o kompletnie innych stylach, aranżacjach, zestawieniach roślin - jednocześnie tak wiele mówiące o preferencjach i stylu życia właścicieli. Każdy ma w sobie to 'coś', bo przecież tworzone są z pasją i sercem. Zapraszam na przechadzkę:

niedziela, 31 sierpnia 2014

Z wizytą: ogród Boguleńki

Z Bogną znamy się już od jakiegoś czasu i łączy nas pasja do ogrodu. Dużo na ten temat rozmawiamy, dzieląc się doświadczeniami i inspirując wzajemnie. Jednak dopiero dzisiaj miałam okazję zobaczyć jej ogród na żywo - wspaniałe wrażenia estetyczne! Jakże piękne jest to, że każdy ogród jest inny.

środa, 27 sierpnia 2014

Błyszczy, migocze, połyskuje...

Wczoraj, zupełnie niespodziewanie, nadszedł pierwszy, przedjesienny, depresyjny dół. Brak jakichkolwiek symptomów słońca, gęste, ciemne chmury, - czyli tak zwana bura szmata na niebie - całodzienna mżawka przeplatana silniejszymi opadami... no, jak w takich okolicznościach żyć? Gdzie i w czym szukać ukojenia? Rozpalać w kominku, czy może już załączać piec? Wyciągać kardigany, szale, cieplejsze obuwie... otulać się. Już?
Dziś jest zgoła odmiennie - na szczęście, bo przecież wciąż mamy sierpień i kalendarzowe lato!

niedziela, 17 sierpnia 2014

Co piszczy w sierpniowym ogrodzie w cieniu brzóz?

Otóż miał być to sezon mojego absolutnego odpoczynku, korzystania z uroków przyrody z perspektywy leżaka, napawania się ciszą, kojącą zielenią, szumem traw, zapachami budlei, trzepotem motylich skrzydeł, kumkania żab i słodkiego świergotu ptaków. Brzmi fantastycznie, prawda? :)
Nic bardziej mylnego ;-)

piątek, 8 sierpnia 2014

Rocznica


8 sierpnia 2013r. Zwykła, o wszystkim, telefoniczna rozmowa z koleżanką... Skoro o wszystkim, to padło też na koniec niewinne pytanie, co słychać w moim ogrodzie... no i się zaczęło, jak to zwykle bywa, gdy ktokolwiek zaczepi mnie o 'zielone sprawy' ;-) Rozgadałam się chyba na tyle mocno, że straciłam poczucie czasu. Dość, że koleżanka chcąc chyba uciąć mój monolog, zapytała ni stąd ni zowąd: 'Agnieszko, a właściwie dlaczego nie zaczniesz pisać bloga o swoim ogrodzie?' Osłupiałam... odłożyłam potem słuchawkę i zaczęłam o tym całym blogowaniu myśleć. Jeszcze tego samego dnia, poruszając się totalnie po omacku, powstał pierwszy post.
Dziękuję Wam za tą niezwykle ciekawą przygodę, jaką są rozmowy o ogrodzie! :) Za obecność, serdeczne komentarze, inspiracje. Za wszystko!
Zapraszam na wirtualną lampkę szampana :)

strzałka do góry