poniedziałek, 28 października 2013

Liście

"Autumn is a second spring when every leaf is a flower" - Albert Camus.
Czyż to nie fantastycznie opisujące jesień stwierdzenie?

piątek, 25 października 2013

Cytat

"Jesień to świadomość tego co przyjdzie, i pamięć tego co przeszło..." - przeczytałam dziś na jednym z portali społecznościowych. Czyż to nie doskonałe jej podsumowanie? W moim odczuciu bardzo adekwatne i do samej pory roku, jak i do całej naszej egzystencji. 

Mgła

Poranne mgły rzadko odwiedzają mój ogród w sposób bezpośredni, zatrzymując się na łąkach i w okolicznych lasach... Dziś jednak szaro-biała poświata zawitała i do mojego zakątka, przynosząc ze sobą romantyzm, pewnego rodzaju magię, tajemniczość oraz nutę lekkiej nostalgii. Osiadła między krzewami, zadomowiła się pomiędzy brzozami, wyciszyła ptactwo i całą atmosferę, rozmyła liście na trawniku. Lubię mgłę... wycisza mnie i pozytywnie nastraja, powodując że podświadomie zwalniam tempo i daję sobie czas na egzystencjalne przemyślenia. Zobaczcie sami jak to wygląda:




środa, 23 października 2013

Słowa są zbędne

Ja wiem, że opowiadać o pięknie przyrody można bez końca, zwłaszcza w tak fantastycznych okolicznościach pogodowych jakie mamy podczas tych ostatnich już dni października. Można o tym codziennie rozmawiać z domownikami, przyjaciółmi, wymieniać wrażenia z ogrodowymi pasjonatami, miłośnikami sztuki fotograficznej, czy fascynatami modowych wybiegów lub nawet pisać wiersze pod wpływem magicznie kolorowych inspiracji, jakie przynosi nam tegoroczna jesień. Czasem jednak dobrze pomilczeć, w zachwycie i z nutą melancholii obserwując natury czar. 
Zapraszam do obejrzenia zdjęć.


wtorek, 22 października 2013

Poranny spacer


Poranek spowity w mgły unoszące się nad łąkami rozpoczął się dość leniwie... Księżyc długo ustępował miejsca słońcu, aż w końcu zrezygnował oddając pole lazurowemu niebu. Postanowiłam zaraz po śniadaniu wybrać się na spacer po okolicy. Niestety pierwszy kubek kawy przeciągnął mi się na tyle, że nie zdołałam już uchwycić piękna mglistego krajobrazu, ale widoki, które zobaczyłam, w pełni nacieszyły moje oczy.

środa, 16 października 2013

Sennie, dżdżyście, jesiennie

...jak na prawdziwą jesień przystało, musiał w końcu przyjść dzień z gorszą aurą... Od rana pada: raz intensywniej, za chwilę tylko mży, by na moment przestać... Jest przy tym mgliście, szaro, nieco nostalgicznie... Liści na drzewach i krzewach coraz mniej, a i kwiaty powoli zanikają: poza marcinkami, wrzosami, chryzantemami i kilkoma różami nie kwitnie już nic... Za to w domu na parapecie istny festiwal kwitnienia storczyków: kwitnie już pięć gałęzi, a kolejne czekają na wytworzenie pąków :) 
Na ogrodzie panuje absolutna cisza, przerywana jedynie co jakiś czas skrzekiem sroki czy odgłosem szczekającego w oddali psa, w którą wsłuchiwałam się robiąc poranne zdjęcia. Mnie samą dopadł wirus, więc po nieprzespanej zbyt dobrze nocy, trochę mi na rękę ta brzydka pogoda - nie mam wyrzutów sumienia, że przeziębienie uziemiło mnie w domu, a ogrodowe plany wzięły w łeb.

poniedziałek, 14 października 2013

Październikowy świat z bliska

Świat żółknie w oczach, a liście które ostatkiem sił trzymają się na drzewach i krzewach złocą się tak cudownie, że chciałoby się je zatrzymać mocując do gałęzi jakimś magicznym klejem. Pogoda wciąż sprzyja i przyznaję, że takiego października nie pamiętam: jest ciepło, słonecznie, bez rwących włosy wichur i depresyjnych szarug. Dzisiejszy dzień zapoczątkowujący nowy tydzień października wykorzystuję, by popracować w ogrodzie i przyjrzeć się naturze z bliska, a ta - podświetlona promieniami - czaruje kolorami i zmieniającą się fakturą ostatnich kwiatów i liści. Jest pięknie, bez zbędnych słów.


strzałka do góry