piątek, 25 lipca 2014

Flox paniculata, czyli floks (płomyk) wiechowaty


W pierwszym wrażeniu floksy kojarzą się z ogrodem wiejskim czy babciną rabatą, jednak z moich obserwacji wynika, że równie świetnie mogą uzupełnić założenia o charakterze nowoczesnym. Mój ogród to z kolei mariaż klimatu naturalistycznego z krajobrazowym, gdzie krajobraz zapożyczony stanowi niebagatelną zaletę. Floksy odnalazły się w tym otoczeniu doskonale, radząc sobie z dominującymi tawułami japońskimi, przerastającymi gałęziami kosówek, czy nieco oderwanymi od polskiej rzeczywistości klonami palmowymi. 


Trzy niewielkie kępki floksa wiechowatego posadziłam kilka lat temu na tarasowej skarpie, na południowej wystawie. Wybrałam trzy kolory – intensywny ciemny róż, subtelny pastelowy róż oraz biel. Dziś białe floksy stanowią okazałą kępę, a pozostałe różowe tak się ze sobą skrzyżowały, że ich odcieni jest przynajmniej cztery. Uwielbiam co roku obserwować kolejne mnożące się tonacje! 

Jakie warunki lubią floksy? Otóż z całą pewnością pokochają miejsce na rabacie słonecznej, chociaż podobno lekkim w półcieniu dłużej kwitną. Jeśli o kwitnieniu mowa, to floksy będą nas cieszyć kwiatami od lipca do końca sierpnia, ale możemy je wydłużyć, ścinając przekwitnięte kwiatostany – zmobilizujemy je tym samym do powtórzenia kwitnienia. Floksy zasilam wczesną wiosną długodziałającym nawozem, a w sezonie regularnie je podlewam – one to bardzo lubią. Czyta się dość często, że te urocze byliny atakuje mączniak, jednak na mojej południowej wystawie warunki są na tyle sprzyjające, że dotychczas ta choroba nie wystąpiła. 

Jak rozmnożyć floksy? Najłatwiej wiosną lub na jesieni podzielić karpy – bez problemu przyjmą się w nowym miejscu. Można także zebrać nasiona wysiewając je wprost do gruntu, a już w kolejnym roku uzyskamy nowe rośliny.
Floksy najefektowniej wyglądają posadzone w grupach, ładnie komponują się z innymi bylinami, np. przetacznikiem kłosowym, ostróżkami czy malwami. To dorodne rośliny – dorastają do 1,20m, także chcąc uzyskać widoczny z daleka efekt, śmiało możemy je zaprosić na rabaty. Są mrozoodporne, wydzielają przyjemny zapach, występują w przeróżnych zestawieniach kolorystycznych. Zachęcam do ich polubienia! 

Kilka floksowych impresji z mojego ogrodu: 
















25 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Oszczędnie w słowach, ale przecież nie potrzeba ich więcej - dziękuję :)

      Usuń
  2. Pięknie a co to są za trawy, te wysokie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :)
      Te wysokie, w tle za floksami, to miskanty Giraffe - około 2,2m wzrostu.
      Pozdrowienia,
      A

      Usuń
  3. przecudne te floksy!
    mi nigdy się nie udają,próbowałam z nasion ,ale nic z tego,poddałam się :)
    piękne trawy ozdobne tam widzę u Ciebie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, wiosną służę sadzonką - musi się udać! :)
      Pozdrawiam,
      A

      Usuń
  4. Jak pieknie u Ciebie rosna! U mnie liscie podeschly, kwitly b. slabo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katarzyno, trudno mi zdiagnozować problem... jeśli mają wystarczającą wilgoć, nie powinny podsychać... może za duże upały u Ciebie?

      Usuń
  5. O, jakie piękne floksy. Bardzo mi się podobają białaski na tle ciemnych liści klonu palmowego, chyba. Ja mam szaleństwo wielu kolorów, bardzo je lubię... Tak jak piszesz, floksy to z jednej strony skojarzenia babcinie-wiejskie, a z drugiej mocne, nowoczesne akcenty kolorystyczne...
    Pozdrawiam,
    m.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdo, oj, tak! Kusi mnie, żeby jeszcze gdzieś wkomponować jakąś okazałą kępę, w bieli... w połączeniu z trawami... ale na to potrzeba by wydrzeć trochę darni ;-)
      Chyba póki co się wstrzymam.
      Pozdrawiam również :)

      Usuń
  6. ostatnie zdjęcie piękne:) też lubię floksy i mam je w ogrodzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzeno, witaj!
      Trudno przejść obojętnie obok floksów - to takie atrakcyjne byliny :)
      Jesteś wierna jednemu kolorowi, czy też masz pełną feerię barw?

      Usuń
  7. Podobają mi się floksy okrutnie. Zdjęcia piękne. W ogrodzie ich nie mam, już brakuje mi miejsca, chociaż, mogłabym wywalić część trawnika, niestety, mój małżonek koniecznie musi mieć murawę...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam bladoróżowe. Dostałam jesienią od sąsiadki karpy. I już wiem, że jak dopadnę w sprzedaży inne kolory, to na pewno zakupię :) Super wdzięczne i proste w obsłudze roślinki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pokaźne te Twoje floksy, śliczne kolory wybrałaś.Co do tego, że pasują nie tylko do wiejskich ogrodów się zgodzę. Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ładne, takiekolorowe, dobrze prezentuja się na tle zielonych krzewów i trawnika:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję serdecznie za miłe komentarze!
    Cieszę się, że floksy budzą takie pozytywne odczucia, bez względu na charakter danego ogrodu - pasują wszędzie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam :) Trafiłam przypadkiem, zachwyciłam się - i zostaję na zawsze :) Jest tu u Ciebie pięknie, bajkowo - tak własnie wygląda mój wymarzony ogród. Nie potrafię oderwać się od zdjęć, coś tam sobie spisuję, podglądam, próbuję. Mam u siebie jeszcze trochę miejsca, by poszaleć (działka 2500 m), ale warunki kiepskawe - bo choć gleba nie najgorsza (gliniasta, ale żyzna), to wietrznie bardzo... bardzo. Próbuje podpatrzeć u Ciebie rabaty, skomponowane z róż, traw ozdobnych, hortensji i bylin typu floksy (moje ukochane, od dzieciństwa). Nie bardzo mi tylko wychodzi to umiejscawianie ich - w sensie - które z tyłu bo wyższe, które w środku, które z przodu... Ech. Może jak spędzę następnych kilkanaście godzin, to uda mi się w końcu poukładać sobie jakoś w głowie te roślinki :)
    W każdym razie - cudnie masz. Zazdraszczam (pozytywnie) z całego serca! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2500m2 - ech, marzenie! Można zrealizować tyle planów, inspiracji, pragnień. .. życzę Ci tego z całego serca.
      Jeśli mogę w czymś doradzić, pisz :)
      Pozdrowienia!

      Usuń
  13. Piękny mają kolor na pierwszym zdjęciu;) bardzo podoba mi się ten kwiat, będę musiała zasadzić go w swoim ogrodzie;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cześć Agnieszko, podziwiałam Twoje floksy. Wiesz, że dopiero niedawno odkryłam ich urok? Teraz się sama sobie dziwię. Moje też nie chorują.
    Patrząc na Twoje doskonałej jakości zdjęcia składam sobie jakieś obietnice, żeby wziąć się za naukę fotografowania. Czy sama doszłaś do takiego mistrzostwa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izo, myślę, że zwłaszcza białe floksy przepięknie uatrakcyjnią Twój ogród... cieszę się, że odkryłaś ich urodę!
      Moje zdjęcia... no cóż, rzeczywiście bardzo się frustrowałam ich jakością, więc w końcu przed niespełna rokiem, wzięłam za porządną naukę... pracy przede mną jeszcze dużo, ale już wiem jak wykorzystywać mozliwości aparatu :)
      Dziękuję za dobre słowo!

      Usuń

strzałka do góry