piątek, 16 sierpnia 2013

Hortensje – królowe późnego lata




O hortensjach napisano już wiele – te królowe późnego lata wypełniają nasze ogrody, strony przeróżnych albumów, blogów jedynie im poświęconych, poradników ogrodniczych czy oferty szkółkarzy. Z pewnością nigdy dosyć mówienia o nich. 


Hortensje, bez względu na odmianę, to niezwykle efektowne krzewy. Jeśli przygotujesz im odpowiednie podłoże (żyzne, przepuszczalne, lekko kwaśne) i zapewnisz dostęp do wilgoci, sprawdzą się fantastycznie w każdym ogrodzie i będą cieszyć oczy atrakcyjnymi przez większość sezonu wegetacyjnego kwiatostanami – stożkowymi, płaskimi lub kulistymi.

W moim ogrodzie rosną trzy rodzaje hortensji: hydrangea macrophylla (tzw. hortensja ogrodowa), hydrangea paniculata (hortensja bukietowa) oraz hortensja pnąca. W sumie, zebrało się już około 40 krzewów, choć odmian jest tylko kilka – tych najbardziej ukochanych, do których należą wcześniej wspomniane hortensje bukietowe, na których dziś się skupię.

Dlaczego akurat te? Odpowiedź jest stosunkowo prosta: hortensje bukietowe mogą rosnąć na każdym stanowisku (nawet na słońcu, pod warunkiem zapewnienia im odpowiedniego nawadniania), kwitną na tegorocznych pędach, kwiatostany są najczęściej spektakularne, zwykle stożkowe i pięknie przebarwiające się późnym latem, a pokrój krzewu wzniesiony i gęsty. To krzewy niekłopotliwe, rzadko zapadające na choroby.

Pielęgnacja ogranicza się do cięcia, nawożenia i podlewania. Cięcie hortensji bukietowych wykonujemy wiosną skracając gałązki nawet do trzeciego oczka nad ziemią. Warto podkreślić, że nawet te nie przycinane krzewy będą dobrze rosły, ale skracanie pędów wpłynie pozytywnie na wigorność i zagęszczanie się krzaków.
Hortensje nawozimy regularnie specjalnymi nawozami przeznaczonymi do tych roślin. Zwykle po raz pierwszy wiosną, potem już w okresie kwitnienia.
Podlewamy obficie, zwłaszcza w okresach dużych upałów.

Z wiedzy jaką zdobyłam wynika, że hortensje bukietowe można bardzo łatwo rozmnożyć przez tzw. odkłady. Boczną zwykle pokładającą się gałązkę przyginamy do ziemi, przysypujemy miejscowo ziemią przyciskając np. niewielkim kamieniem. Po niedługim czasie gałązka jest ukorzeniona i można ją odciąć od matczynego krzewu – w ten sposób zyskujemy gotową sadzonkę.

Przegląd moich hortensji bukietowych:

'Vanille Fraise'







'Silver Dollar'






'Limelight'




'Grandiflora'


'Phantom'


'Le Vasterival' ('Great Star')


'Pinky Winky'


'Tardiva'


'Pink Diamond'



10 komentarzy:

  1. Ja podobnie do Ciebie też bardzo polubiłam bukietówki. Posadziłam dopiero rok temu, tak, że na takie piękne widoki muszę jeszcze poczekać. Twoja ulubienica Vanilka u mnie dopiero zawiązuję pąki kwiatowe, może to kwestia za małej ilość słońca. Poczekam na kwiaty jeśli będą mizerne to przeniosę w bardziej nasłonecznione miejsce.
    Brawo za bloga, będę Twoją wierną czytelniczką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Alicjo!
      Cieszę się, że zajrzałaś.
      Moja przygoda z bukietówkami zaczęła się dopiero rok temu. Wcześniej miałam posadzone zaledwie dwa krzewy Grandiflory, która ma już naprawdę duże rozmiary, rosnąc u nas od 6 lat.
      W ubiegłym roku posadziłam Vanille Fraise, Phantoma, Tardivę, Pink Diamond, Pinky Winky oraz Silver Dollar. Dziś to już spore krzewy.
      W tym roku dołączyły do nich Limelight (szpaler) oraz po kilka krzewów najlepiej sprawdzających się Vanille Fraise i Silver Dollar.
      Zapewne tej jesieni lub wiosną dosadzę Polar Bear oraz któreś z serii 'Magical...'. Według mnie hortensje najpiękniej zdobią nasze ogrody i w przeciwieństwie do róż, które oczywiście też kocham, są zupełnie bezobsługowe.
      Z obserwacji mogę powiedzieć, że Vanille Fraise bardzo lubi słońce, zatem jeśli Twoja nie będzie ładnie kwitła, faktycznie lepiej ją przesadzić.
      Pozdrowienia!

      Usuń
  2. Również i u mnie pierwsze hortensje bukietowe pojawiły się rok temu. Usiłowałam sadzić "ogrodówki", ale po kilku próbach, pomimo zabezpieczeń na zimę, żadna z nich nie "odbiła" na wiosnę. Zrezygnowałam z nich na rzecz "bukietówek". Moim faworytem wśród nich są Magical Candly i Magical Moonlight o ogromnych kwiatostanach, cudownie fosforyzujących w nocy. Oczywiście inne też lubię za ich ażurowość, lekkość, wytrzymałość i niekłopotliwość w uprawie. W sferze marzeń Silver Dollar... i może jeszcze kilka innych z serii "magical" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nelu, z Twojego wpisu wnioskuję, że ogrodówki nie tylko nie zakwitły, ale również nie odbiły po zimie? To dość zaskakujące, bo zwykle jednak wypuszczają nowe pędy, ewentualnie nie zakwitając. Jeśli będziesz miała ochotę dać im raz jeszcze szansę, porozmawiamy co zrobić, żeby ucieszyły Cię pięknymi kwitnącymi krzewami.
      Bukietówek z serii 'magical...' jeszcze nie mam, ale podobają mi się ogromnie... mam do nich całkowicie otwartą furtkę, zwłaszcza że M. najchętniej pozbyłby się wszystkich róż na rzecz hortensji właśnie ;-)

      Usuń
  3. prosze podsypywac co tydzin nawozami do hortensji i lac wodą codziennie ja mam identyczne jak w ogrodnictwie gardens futurewybarwione olbrzymy kwiaty do 50 cm 1 kwiat krzaki 3 letnie na 2m szer i 2 m wysokosci a pinki jest troche biała a reszte purpurowa rozowa,Pani ma słabiutkie roslinki nie ma czy sie pochwalic

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne rośliny:) Mam pytanie chciałabym mieć jedną z hortensji z przodu domu pod oknem ale chyba mam zbyt mało miejsca na nią - narożnik pod oknem w kształcie trójkąta 2m x1m. Wysokość do okna 1m, kolor elewacji-brzoskwinia. Wymyśliłam sobie kolor czerwony lub niebieski hortensji ale... no właśnie jakoś nie wpadły mi takie hortensje, które byłyby odpowiednie bo te co mają wybrany przeze mnie kolor okazuje się, że wysokość mają nieodpowiednią. Czy mogłaby mi PANI - doświadczony ogrodnik coś poradzić?

    OdpowiedzUsuń
  5. Są piękne;)bardzo bardzo lubie hortensje i te właśnie odmiany!

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam,
    jak się cieszę, że natrafiłam na tę stronę. Gratuluję połączenia hortensji z budlejami. Piękna, leciutka kompozycja - kradnę pomysł :))).
    Bardzo wdzięna będę za wszelkie porady dotyczące hortensji ogrodowych. Moje dwa krzaczki zakwitły po raz pierwszy po trzech latach trzema kwaitami - cieszyłam się jak dziecko. Liczę, że od teraz będzie coraz lepiej każdego kolejnego lata.
    Posadzona tego roku wsród miskantów hortensja bukietowa 'Diamant Rouge' zaraziła mnie chorobą hortensjową i chciałabym dosadzić inne odmiany. Szukam czegoś niskiego (ok. 1m) na stanowisko słoneczne (tymczasowo). Później, kiedy zasadzona wisienka rozrośnie się będzie na stanowisku panował cień. Czy istnieje jakaś odmiana elastyczna co do stanowiska i nie tracąca swoich walorów w cieniu? Na myśl przychodzi mi 'Candlelight' (?). W jakich rozstawach nasadzamy hortensje?
    Będę bardzo wdzięczna za każdą pomoc i wiadomości jak radzić sobie z tymi pięknotkami.
    Życzę sukcesów i czekam na jeszcze więcej do czytania i oglądania !

    OdpowiedzUsuń
  7. Ogród piękny, ale te hortensje niekoniecznie....troszkę słabowicie wyglądają...

    OdpowiedzUsuń
  8. Cześć!:)
    Chcieliśmy Ci serdecznie polecić świetne nawozy do hortensji, dostępne w naszym sklepie. Twoje okazy wyglądają naprawdę imponująco.

    Pozdrawiamy,
    SklepDlaOgrodu ;)

    OdpowiedzUsuń

strzałka do góry