niedziela, 22 marca 2015

'Codziennie po godzince'

Marząc o niej zimą myślałam sobie, że jak już przyjdzie, to będę też miała czas na bieżące relacjonowanie poczynań wiosny na blogu. Uff, nic bardziej mylnego! Jestem tak zajęta aktualnymi pracami w ogrodzie, że z ledwością znajduję czas na zwykłe życie.
W ramach powiedzenia 'codziennie po godzince', którego autorem jest  Jola z Grzebyczkowego świata, zasuwam po pracy do zmroku, a w weekendy mam przerwy jedynie techniczne. Wczoraj w ogrodzie spędziłam 10 godzin - mimo fizycznego wyczerpania, jest ogromna satysfakcja!
Dzięki tej regularności jest szansa, że od maja będę odpoczywać!
Przy okazji - Jolu, jeśli to czytasz, serdecznie Cię pozdrawiam! :)

W ogrodzie z każdym dniem nowe pączuszki, zaczątki listeczków, miejscami wczesnowiosenne kwiaty. Cieszy każdy, najdrobniejszy akcent wiosny, dając siłę do kolejnych wyzwań, prac, zmian. 

Żeby nie pracować w totalnym chaosie, stworzyłam sobie listę, której punkty codziennie odhaczam - tak mi łatwiej działać. Podzielę się z Wami jej zawartością:

Ogród, Sezon 2015

ZROBIONE:
- przycięte tawuły japońskie, trawy, róże, lawendy, hortensje, pięciorniki
- wycięte suche badylki bylin
- przycięte derenie (dwie grupy z czterech)
- przycięte wrzosy (60 sztuk!)
- przycięte bukszpany
- odmłodzone żurawki
- usunięta wrastająca trawa z berberysów
- zwertykulowany i zgrabiony w 2/3 trawnik
- przycięty szpaler berberysów (jeden z czterech)
- przygotowane donice do wiosennych nasadzeń


DO ZROBIENIA:
- wsadzić wiosenne kwiaty do donic
- przyciąć pozostałe derenie
- skrócić od góry szpaler pęcherznic i lekko skorygować krzewuszki (właściwe cięcie tych krzewów wykonujemy dopiero po kwitnieniu)
- przyciąć berberysy
- wyciąć trawy z oczka wodnego, wyczyścić dno z mułu, wymienić wodę
- uprzątnąć krecie kopce na południowym trawniku i założyć pułapkę/świece na krety
- zwertykulować południowy trawnik, zgrabić, opryskać całość murawy Mniszkiem, wykonać dosiewki, nawieźć po pierwszym koszeniu
- wytyczyć rabaty od strony północnej ogrodu, zerwać darń, zamówić i założyć obrzeża, posadzić ponad setkę roślin
- zamówić 150 worków kory, wykorować rabaty
- uruchomić system nawadniania
- nawieźć cały ogród
- kupić meble na taras, o ile przedtem nie zejdziemy
- delektować się swoim miejscem na ziemi ;-)

To co, żeby się nadmiernie nie rozgadywać, bo robota czeka, może trochę wiosennych zdjęć?

Pozdrawiam Was gorąco, w ferworze działań!









































27 komentarzy:

  1. Aguś Ty w ogrodzie 10 godzin a ja przy oknach :) teraz już mogę po godzince do ogrodu
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubię myć okien, Aszko... Ty już się uporałaś, ja zaledwie z kilkoma, ale dobre i to... teraz tylko ogród :)

      Usuń
  2. ..jak zwykle u Ciebie pięęęękne zdjęcia...no można się zatrzymać przy nich na dłuuużej...i zakochać!:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne zdjęcia :) Pracy sporo powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aguś mnóstwo pracy już za Tobą, ja wciąż nie mogę się zebrać, żeby wyjść do ogrodu.... może wreszcie jutro się uda...
    Zdjęcia jak zawsze przepiękne.
    Przesyłam uściski , Aga <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agusia, wiosna szaleje - wczoraj była cudowna pogoda, a dziś po południu popadało. Deszcz bardzo potrzebny... Ty pewnie szalejesz już w kuchni przedświątecznie?
      Serdeczności,
      A

      Usuń
  5. Niezły plan do wykonania.
    Aż150 worków kory?! To... prawie 1500zł O.o To prawie moja cała wypłata. Szalejesz na wiosnę! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem jak to brzmi :), ale mam dobre, sprawdzone i niedrogie źródło kory. Płacę połowę kwoty, którą wymieniłaś, więc jest nadzieja, że jeszcze nie oszalałam :)
      Pozdrowienia!

      Usuń
  6. Ja żeby jakoś się ogarnąć na wiosnę w ogrodzie to urlop wzięłam ;) Oczywiście już wiem, ze nie zrobię wszystkiego co chciałam, ale chociaż nie będę tak bardzo do tyłu jak w zeszłym oku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, urlop 'na ogród' to chyba taki niezbędnik co jakiś czas, nieprawdaż? :) Ja także korzystam! Sezon zapowiada się na bardzo długi, więc z pewnością ze wszystkim zdążymy. Ja przyspieszyłam - wertykulacja za mną! Uff :)
      Pozdrawiam,
      A

      Usuń
  7. Nadrabiam blogowe zaległości i widzę, że u Ciebie też była dłuższa przerwa.. mam nadzieję,że szybko nadrobimy. Powodzenia w tegorocznym ogródkowym sezonie i przede wszystkim ogromu siły do pracy w ogrodzie ;) a potem zostanie robienie pięknych zdjęć ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Paulino, witaj :)
    Ja mam wciąż spore zaległości blogowe - i u siebie i w innych zaprzyjaźnionych miejscach. Może będzie szansa nadgonic, gdy najważniejsze prace wiosenne wyrobimy... liczę na udany sezon! Serdeczności, A.

    OdpowiedzUsuń
  9. Agnieszko, wiosna to radosny i pracowity czas...Ja nawet do swoich planów jeszcze nie wprowadziłam oddzielnego punktu "delektowanie się ogrodem", ale dojdziemy i do tego. Na razie, delektuję się w trakcie pracy.
    Wśród swoich dokonań wymieniłaś usuwanie trawy z berberysów. Błagam, zdradź jak to robisz!

    Tak nie lubię kłujących roślin

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izo, nie podpowiem Ci cudownego sposobu na usuwanie wrastającej w berberysy trawy... moja ostatnia próba zakończyła się kolcem wbitym w żyłę, bardzo bolesnym stanem zapalnym i antybiotykiem... los ogrodnika czasami bywa trudny ;-)
      Pogoda póki co fatalna, więc i ja zastopowałam i przyroda wyhamowała... oby po świętach się ociepliło! Pozdrawiam...

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Adamie, niech no się ta pogoda w końcu wyklaruje :)

      Usuń
  11. Mam ten sam problem, w tym roku będzie duuużo działania w naszym ogrodize ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...i to jest sens ogrodniczego życia :)

      Usuń
  12. Narobilam sie wczoraj, uff.
    Ano wiosna:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Aguś dziękuję i również pozdrawiam... u mnie "codziennie po godzince" świetnie się sprawdza w każdej dziedzinie...uwielbiam ten tekst...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To metoda wręcz idealna, chociaż ostatnio znacznie przekraczam limity - nadrabiam pogodowe przeszkody ;-) Pozdrawiam Cię, Jolu!

      Usuń
  14. Piękne kwiaty i zdjęcia. Twój ogród wygląda zjawiskowo o każdej porze roku. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak zawsze Twój ogród wygląda pięknie! :) Ja też chciałam robić coś codziennie ale rzeczywistość szybko zweryfikowała moje plany :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczna jest ta trawa wysoka, szarawa - co to takiego dokładnie?

    OdpowiedzUsuń

strzałka do góry