piątek, 3 kwietnia 2015

Wiosna, to nie Ty!

O pogodzie rozmawiamy w ostatnich dniach wyjątkowo często. Nie ma w tym nic dziwnego - obserwując aurę za oknem - ale najgorsze jest to, że w tych rozmowach sami przed sobą co kilka minut wychodzimy na "idiotów" ;-) Przykład z dzisiaj? Rozmawiam telefonicznie, przemierzając drogę z biura do domu, z koleżanką ze Szczecina. Jak jest? - pyta mnie. A wiesz, że nie najgorzej? - odpowiadam. Wyszło słońce, ucichł wiatr, temperatura około 5 stopni... idzie ku lepszemu! Za dosłownie dwa kilometry już nic nie widziałam, przedzierając się w ostrej zamieci śnieżnej, podczas której temperatura spadła do zera... dalsze kilometry przejechałam już w pełnym słońcu, by dosłownie za chwilę robić zakupy w rzęsistym deszczu... Wiosno, zlituj się! Meteopatom wysiada już psyche i soma! 

A jak Wy się czujecie?

O Wielkiej Nocy będzie jutro, w przerwie między faszerowaniem jajek a tartą cytrynową - już teraz zapraszam :)

7 komentarzy:

  1. Oj wysiada.
    Scielo mnie z nog.
    No nic, prace ogrodkowe przywrocily mnie do zycia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas pogoda nie pozwala na ogrodowe prace, ale po świętach ruszam dalej!
      Pozdrowienia świąteczne,
      A.

      Usuń
  2. Wiosennych i słonecznych Świąt!
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkiego dobrego! Póki co, za oknem śnieży...

      Usuń
  3. Na całe szczęście pogoda nam się już wyszalała i idzie ku lepszemu;) mam nadzieję, że to co działo się przez święta było ostatnim tchnieniem zimy;) Świetne te lampki ze zdjęcia, pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  4. A mnie się podobają granatowe bratki w białym koszyczku!
    Życzę słońca i tylko ciepłego deszczu, to dla wiosennego ogrodu zbawienne.

    OdpowiedzUsuń
  5. I przyszła do nas wiosna po raz drugi, albo nawet trzeci! Właśnie skończyli kosić trawę pod moim blokiem i pachnie nią wszędzie!

    OdpowiedzUsuń

strzałka do góry