piątek, 22 maja 2015

Lilak Meyera 'Palibin'

Dlaczego do tej pory nie poświęciłam lilakowi Meyera 'Palibin' osobnego wpisu? Doprawdy, wytłumaczenia na to nie ma żadnego, w każdym razie z pewnością nie rozsądnego ;-) Ten cudowny krzew bowiem - nazywany potocznie 'bzem' - stanowi najmocniej pachnący symbol maja. Zasługuje na zamykanie go w listach miłosnych, naturalnych perfumach, czy romantycznych poematach...

Bez od zawsze kojarzył się nam z przydomowymi, babcinymi ogródkami, a domowe wazony w maju zwykle wypełnione były naręczami oszałamiająco pachnącego kwiecia - zwykle w najpopularniejszych tonacjach bieli lub fioletu.  Lilak 'Palibin' także czaruje odcieniem fioletu, ale niezwykle subtelnym, momentami bardzo rozświetlonym, może lekko różowym, a jego kwiaty są dużo mniejsze od kwiatów pospolitego bzu. Mniejsze nie znaczy jednak mniej atrakcyjne, zwłaszcza iż w przypadku tego krzewu mamy do czynienia z prawdziwą lawiną kwitnienia. 

Przyjrzyjmy się Palibinowi z bliska... Sadzimy zwykle niewielkie, kompaktowe krzaczki kupowane w szkółce roślin lub najbliższym centrum ogrodniczym. Czytamy w poradniku, by sadzić je na stanowisku słonecznym, najlepiej w miejscu w którym zapach będzie często przez człowieka odbierany (np. okolice kuchennego okna czy przytarasowej rabaty). Dowiadujemy się, że osiągnie około 1,2m wysokości, a po wielu latach urośnie nieco wyżej, do 1,5m. Zapewniając lilakowi dużo nasłonecznienia, możemy być pewni intensywnego kwitnienia, które potrwa 2-3 tygodnie, właśnie teraz, w maju. Czy to długo? Oczywiście, chociaż chciałoby się zatrzymać ten cudowny zapach przez całe lato.

W moim ogrodzie posadziłam w 2007r. trzy krzaczki Palibina, na przytarasowej skarpie, od południowego zachodu. Nie spodziewałam się, iż te wdzięczne krzewy tak błyskawicznie się rozrosną, radośnie doceniając glebę lekko kwaśną, wilgotną i przepuszczalną, dobre stanowisko, nawożenie i przycinanie. Tnę je zwykle tuż po kwitnieniu i czasami udaje mi się ponownie doczekać kilku kwiatów w lipcu. Jeśli chcecie utrzymać swoje Palibiny w ryzach, to należy po kwitnieniu ściąć ubiegłoroczne przyrosty o 1/3. Naturalnie po wielu latach, warto krzewy odmłodzić bardziej zdecydowanie - powrócimy wówczas do kompaktowego kształtu lilaków i po roku odpoczynku ponownie zobaczymy burzę kwiatów.

Moje Palibiny osiągają spokojnie 1,8m wysokości i mają w całości jakieś 2,5m szerokości. Piękny, pachnący, uroczy skarb w ogrodzie - tak mogłabym w skrócie opisać tego cukiereczka.

Nie macie go jeszcze? Czym prędzej pędźcie do zaprzyjaźnionej szkółki ;-)
Mrozoodporny, nie chorujący, przepięknie pachnący i bezproblemowy krzew do każdego ogrodu - to właśnie lilak Meyera 'Palibin' :)

W pakiecie z kilkoma zdjęciami, przekazuję Wam garść urzekającej woni:






17 komentarzy:

  1. Bardzo zwiewne. Takie wiadomości odnośnie rzeczywistego wzrostu i szerokości są bardzo przydatne! Jeszce raz sobie pooglądałam zdjęcia. Cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  2. To zapach, do którego tęskni się cały rok…
    Szkoda, że kwiaty zerwane do wazonu tak szybko robią się martwe.
    Uwielbiam bez :)
    Pozdrawiam Ciebie i Twój magiczny świat

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam taki w ogrodzie i jest jego niesamowitą ozdobą! Wszyscy sąsiedzi się zachwycają :) Uwielbiam gdy mam kilka sztuk w wazonie w domu, przepięknie pachnie. Prawdziwa wiosna ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejciu jak ja go uwielbiam i jego zapach, ach......

    Zostaję tutaj i zapraszam do wzajemnej obserwacji :)

    http://mojmalyogrodeczek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ muszą pięknie pachnieć:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam zapach świeżo zerwanego bzu w moim domu. Szkoda, że cieszy nas sobą tak krótko.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak opisałaś ten krzew, że aż czuję jego zapach. Przymierzam się do kupna Palibinów na moją posesję i to kolejny argument, by to zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham bez..szkoda, że już przekwitł:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękna roślina, szkoda że już nie można się nią cieszyć. Uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam bez. U mnie zawsze koło domu były krzewy bzu i jak zaczynają kwitnąć to aż nie chce się do domu wchodzić :) Ostatnio widziałam nawet jakie piękne bukiety, nawet ślubne robią z bzu

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapach tego kwiatu jest po prostu wspaniały :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudownie, już czuję ten zapach? Czemu maj już się skończył...? Dla mnie to zdecydowanie najpiękniejszy miesiąc w roku.

    OdpowiedzUsuń
  13. Pozdrawiam Was wszystkich, dziękując za liczne komentarze!

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie pachnie, mam i każdemu chętnie polecam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepiękne kwiaty, niesamowite zdjęcia. Ta strona jest po prostu oazą spokoju w internecie :)

    OdpowiedzUsuń

strzałka do góry