niedziela, 24 listopada 2013

Wirtualne spotkania: DANA


Z Daną poznałyśmy się w 2011r. w jednym z wirtualnych miejsc dla ogrodowych pasjonatów. Od początku ta sympatyczna, ciemnowłosa dziewczyna spoglądająca ze zdjęcia wywołała we mnie sympatię, a gdy poznałam jej ogród i trochę faktów z jej życia, stała się osobą, o której zawsze ciepło myślę.

Dana to właścicielka niewielkiego ogrodu na południu Polski. Niewielkiego, ale jakże pięknego i pełnego uroczych zakątków. Ulubione przez Danę brzozy królują nad cudnym oczkiem wodnym, romantycznym mostkiem, strefą wypoczynkową i biesiadną, a to wszystko współgra ze sobą na tle wzorowego kobierca zielonej murawy. Dana i porządek, to synonim :) Nie znajdzie się u niej w ogrodzie jesiennego chaosu, nie wygrabionych liści czy uschniętych resztek bylin. Od wczesnej wiosny trwają prace przygotowujące do kolejnej pory roku. W sezonie woda w oczku ma lazurowy odcień, białe poduchy na wypoczynkowych leżankach nie zmieniają odcienia na szary ;-), a równowaga między liściakami, iglakami a kwieciem zwyczajnie zachwyca. Ogród nie jest przeładowany w żadną stronę, choć elementów dekoracyjnych w nim nie brakuje. Gliniane kule na postumentach czy kute dekoracje pięknie akcentują poszczególne zakątki. Ławeczka zachęca do przysiądnięcia i trwania w relaksującej ciszy i atmosferze spełnienia. Chciałoby się rzec: ogród idealny i chyba taki jest, przynajmniej w moim odczuciu.

Dana to mama dwóch uroczych chłopaków i żona fantastycznego męża - tak sama o nich mówi. Jak ona sama jest przez nich postrzegana, to widać na każdej fotografii, w oczach jej mężczyzn. Zasługuje na wiele, to pewne, dlatego odbieram ją jako kobietę docenianą, kochaną i spełnioną, mimo, że to nie karierze się poświęca, a swojej rodzinie, domowi i ogrodowi.

Dana to również posiadaczka wielu talentów. Jej pasją – poza ogrodem – są starocie, wnętrza, ceramika czy wiekowe koronki. Sama wypala glinę, wykonując z niej cudne dekoracje: figurki aniołków, wianki różane, oprawy do fotografii  czy piękne podstawki pod świece. Obserwuję, jak się rozwija w swoich pasjach, stawiając sobie różne wyzwania, szukając w otchłani swojej wyobraźni nowych pomysłów. Tak, to jest niepodrabialne, w niepowtarzalnym stylu.

Dana, bardzo Cię lubię i cieszę się ogromnie, że się znamy – choć tylko wirtualnie!

Sami zobaczcie, niewielką namiastkę. Jeśli ktoś ma apetyt na więcej, to zapraszam na Blog u Dany.








... i ogród Dany:

Photos by Dana.

18 komentarzy:

  1. Peknie piszesz o tej dziewczynie:)
    Ogrod Dany-slow mi zbraklo...
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, nie ma krzty przesady w tym, co piszę :), a ogród jest naprawdę przepiękny. Mam nadzieję, że będzie mi go dane zobaczyć na żywo.
      Pozdrawiam,
      A

      Usuń
  2. Pięknie napisałaś - i ja też tak widzę Danusię / MaGorzatka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MaGorzatko, Dana jest w tym bardzo prawdziwa, co wysoce sobie cenię... świadczy o charakterze i woli.
      Pozdrawiam Cię!
      A

      Usuń
  3. Bo i dziewczyna warta takich słów :).
    Jak zaglądam do ogrodu Dany zawsze zapiera mi dech w piersiach !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w całej rozciągłości! :)

      Usuń
  4. Aguś podpisuję się obiema rękami :-D Szkoda, że nie dodałaś linku do jej bloga, bo może zmobilizowałoby to ją do większej aktywności...kurcze, dlaczego ona, tak nie wierzy w siebie ???
    Pozdrawiam Iwona P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry pomysł, Iwonko! Zaraz uzupełnię wpis o link :)
      Dana w siebie wierzy, ale chyba bardziej przemawia przez nią skromność...
      Trzeba ją regularnie podbudowywać ;-)
      Pozdrawiam,
      A

      Usuń
  5. Hihihi...ale jesteś szybka :) Uff...cieszę się, że miałam błędne zdanie... Buziaki Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafny komentarz = szybka reakcja :)
      Miłego!

      Usuń
  6. Szkoda,że Danusia mało pokazuje i pisze na blogu.Ja już tam nie wchodzę ale .....świat wirtualny nie znosi próżni.Pojawia się Dala, MaGorzatka i inni.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aszko, do wszystkiego trzeba mieć serce... może tym wpisem i komentarzami zmobilizujemy Danę? :)
      Pozdrawiam Cię ciepło,
      A

      Usuń
  7. Wspaniały ogród. Chyba niedościgniony. A figurki ekstra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ankho, ja też tak uważam! Dziękuję za odwiedziny i chyba czas na wizytę u Ciebie :)
      Pozdrawiam,
      A

      Usuń
  8. Aguniu kochana <3 Dziękuję za wszystkie przemiłe komplementy na mój temat ...myślę,że większość na wyrost ...aż się zaczerwieniłam
    To bardzo miłe uczucie czytać na swój temat tak pozytywne opinie i czuć ,że Ktoś o nas tak ciepło myśli .Dziękuję !
    Ja również bardzo się cieszę,ze mogłam Cie poznać póki co wirtualnie ,ale myślę ,że to się zmieni ;-)
    Dziewczynki cieszę się niezmiernie ,że macie o mnie tak dobre zdanie ...wydrukuję sobie i będę czytała do snu...codziennie
    Miłego wieczoru!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusiu, mam nadzieję, że pozytywne komentarze do mojego wpisu uskrzydliły Cię i pozwolą na rozwinięcie - nomen omen - skrzydeł pod każdym względem, wszystkich Twoich pasji. Nie zmieniaj się! :*
      Z uściskami,
      A.

      Usuń
  9. Jakie cudne rzeczy. Ten aniołek w czapce i szaliku mnie rozbroił;-) Pięknie piszesz o koleżance wirtualnej, choć tak znajomej...:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzeno, "twory" Dany, czyli tzw. ulepy, mają niesamowity urok. Chyba niedługo przekonam się o tym na żywo :)
      Dziękuję za odwiedziny i sympatyczny komentarz!
      A

      Usuń

strzałka do góry